Nauczysz się razem z Wykłady.org!

Wykłady.org to serwis kierowany do studentów i uczniów szkół średnich. Na stronach serwisu znajdziesz wiele materiałów z wykładów oraz opracowania lektur i przykładowe prace maturalne. Dowiedz się więcej.

Zapraszamy wszystkie osoby chętne do współpracy przy tworzeniu tego serwisu. Jeżeli posiadasz jakieś ciekawe materiały lub opracowania swojego autorstwa i nie łamiące praw autorskich i chcesz podzielić się nimi z innymi uczniami lub studentami, napisz do nas - opublikujemy Twoje prace w tym serwisie!

2007-10-31, pukas

Student rozpoczynający naukę w innym niż rodzinne mieście albo pragnący wyrwać się spod opiekuńczych skrzydeł rodziców staje przed trudnym wyborem – gdzie się ulokować? Nie zawsze finanse pozwalają na wynajem przytulnego mieszkanka. Na ogół trzeba podjąć decyzję – akademik czy stancja? Za jednym i za drugim wiele przemawia. Ale obie opcje mają też swoje wady, mniej lub bardziej ukryte.

Gazeta Studencka, Gosia Tchorzewska / 26.09.2007





W kupie raźniej

Akademik to raj dla tych, którzy kochają życie stadne. Choć i dla osób nieśmiałych może być zbawienne przymusowe dzielenie pokoju z kimś innym – kto wie, tak może czasem wyglądać początek wielkiego przepoczwarzania się w duszę towarzystwa. Jednak osoby, które przywykły do ciszy, mogą mieć problemy z odnalezieniem się w akademickim ulu. Zdarzyć się zawsze może, że sąsiedzi zza ściany urządzą fiestę „pokolosową” akurat w przeddzień twojego najważniejszego egzaminu w tym semestrze. Albo gdy właśnie oddajesz się w objęcia Morfeusza, wpada koleżanka z dołu z problemami sercowymi i ochotą na długą pogawędkę. 

 Z drugiej strony, gdy cierpisz na przewlekły brak notatek, w akademiku roi się od znajomych, którzy mogą cię poratować. Tworzą się też całe kliki wzajemnej pomocy, układy i konszachty – kto jest biegły w jakim przedmiocie, a kto ma do pożyczenia podręcznik, który występuje w ilościach śladowych w bibliotekach i księgarniach.

Jedno jest pewne – osoba mieszkająca w akademiku nie będzie się nigdy uskarżać na ciszę i nudę. A przyjaźnie, które zakiełkowały przy umywalce, czasami pozostają na całe życie.

Karaluch vs. standard

W internecie krążą zdjęcia z piekła rodem przedstawiające wnętrza legendarnego już akademika przy placu Narutowicza w Warszawie. Odrapane ściany, pomazane, okropne wnętrza toalet. Całość przypomina raczej plan zdjęciowy do filmu „Piła” niż miejsce, w którym student ma spędzić kilka lat swego życia. Ale to się zmienia. I to na lepsze. By uniknąć koszmaru karaluchów pod poduszką, studenci coraz częściej decydują się na wynajmowanie mieszkań. Akademiki, chcąc zatrzymać swoich mieszkańców, musiały się postarać i podnieść standardy. I choć, jak relacjonuje Kuba, wieloletni mieszkaniec akademika przy Kickiego: „Mały karaluch czasem może się przypałętać”, nie jest to normą.

Gdy nie wiadomo, o co chodzi…

Nie każdy może sobie pozwolić na wynajem mieszkania. Zwłaszcza że ceny wynajmu w dużych miastach sięgają sum czterocyfrowych, a nawet gdy tę liczbę podzielić przez kilku współlokatorów, wciąż może ona przyprawić o zawrót głowy. Akademik jest najtańszym lokum studenckim. Przy odrobinie szczęścia można zaklepać sobie miejsce w pokoju dwu- lub trzyosobowym już za niewiele ponad 200 złotych. Ważne, by być czujnym i rezerwować stosownie wcześniej. Miesiąc przed początkiem roku akademickiego trudno coś znaleźć, choć można liczyć na miejsca, z których ludzie w ostatnie chwili rezygnują, decydując się na wynajęcie mieszkania ze znajomymi. Standard akademików powoli się podnosi. Coraz więcej jest akademików, które oferują pokoje z łazienkami, a w cenie jest dostęp na przykład do takich atrakcji jak bilard.  

„Cichego studenta bez nałogów…”

Osoby, które przeraża myśl o ciągłych imprezach i hałaśliwych sąsiadach, powinny pomyśleć o stancji.

Wynajmując pokój u rodziny, zgadzamy się na pewnego rodzaju podporządkowanie. Ludzie, u których przyjdzie nam mieszkać, mają swoje nawyki i oczekiwania. Mogą nie lubić zbyt późnych powrotów do domu lub zapachu przysmażanej kiełbaski o poranku. Decydując się na wynajęcie pokoju, musimy być świadomi tych ograniczeń. I jeśli zależy nam na w miarę bezkonfliktowej symbiozie, musimy te ograniczenia zaakceptować. Niewątpliwa wyższość stancji nad akademikiem polega na lepszych warunkach do nauki. Stancja nie sprzyja jednak rozkwitowi życia towarzyskiego, bo rzadko która rodzina pozwala na urządzanie spotkań towarzyskich. Bywa, że studenci mieszkający na stancji uskarżają się na przykład na ograniczanie ich przestrzeni… w lodówce.

Jak widać, nie ma jednej recepty – nikt nie rodzi się z predyspozycją do mieszkania na stancji lub w akademiku. By się przekonać, która forma zamieszkania jest nam bliższa, trzeba po prostu spróbować. Warto jednak przemyśleć sprawę na tyle dobrze, by nie szukać drogi  ucieczki z akademika czy stancji w ciągu roku akademickiego, bo z tym mogą być problemy. Wciąż jest więcej chętnych studentów niż miejsc.

Dobrym rozwiązaniem dla osób, które nie chcą dzielić mieszkania z obcymi ludźmi, a nie podoba im się atmosfera akademików, są mieszkania studenckie. To droższa opcja, ale zdecydowanie wygodniejsza, zwłaszcza jeśli mamy upatrzoną grupę znajomych, z którymi chcielibyśmy dzielić przestrzeń życiową w ciągu wspaniałych studenckich lat.

Artykuł pochodzi z czasopisma "Gazeta Studencka"

Komentarze

  • Brak komentarzy

Dodaj komentarz

Aby dodawać komentarze, zaloguj się.
Nie masz jeszcze swojego konta na Wykłady.org? Zarejestruj się!.
Google
 

Rejestracja

Chcesz mieć możliwość wpływania na kształt portalu Wykłady.org? Zarejestruj się i pisz, komentuj, oceniaj, bierz udział w konkursach i wygrywaj nagrody!